Chcę iść do domu! – 9 propozycji jak radzić sobie w sytuacji, kiedy osoba z demencją chce wracać do domu z dzieciństwa

Co zrobić, kiedy po mile spędzonym czasie, osoba chora mówi: „Chce wracać do domu” ? Jednak nie do tego domu, w którym się znajduje, a do tego sprzed 40 lat, w którym czeka mama, tata i rodzeństwo.

Pierwsza nasza myśl, to chęć powiedzenia prawdy: Tutaj jest Twój dom, tamtego dawno niema, powstało tam nowe osiedle, a Twoi rodzice przecież nie żyją – ale czy to dobry pomysł?

Dom = poczucie bezpieczeństwa

Chęć powrotu do domu nie zawsze trzeba odbierać dosłownie. Dom najczęściej kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa, z ukochanym ogródkiem, a także miejscem, gdzie po prostu spożywa się posiłki. Dlatego przyczyną chęci powrotu do domu może być głód, chęć pójścia na spacer lub po prostu potrzeba przytulenia. Może hałasy u sąsiadów z góry sprawiają, że chory czuje się niepewnie, jest niespokojny i chce wracać do domu. Domu, w którym jest bezpieczny, w którym rodzice dają poczucie spokoju i bezpieczeństwa.

Każda osoba zmagająca się z demencją może w inny sposób doświadczać objawów i inaczej reagować na nasze metody. Zwróćmy uwagę na poniższy przykład:

Pani Anna, Hanna i Zuzanna mają demencję, każda z nich codziennie ma silną potrzebę powrotu do domu: stoi przy drzwiach, pakuje torby, ubiera buty i komunikuje o swoich zamiarach, że wraca do domu, do mamy i taty. Jednak pamiętajmy, że każda z Pań może reagować w inny sposób na nasze metody.

Chce wracać do domu

Prałam Twoją kurtkę, jest jeszcze mokra. Poczekajmy aż wyschnie

Pani Anna wyraźnie się uspokoiła – nikt niczego nie negował, została wysłuchana. Usiadła w pokoju, w którym schnie kurtka. Od czasu do czasu podchodzi do niej, dotyka, głaszcze i prostuje. Po kilku minutach zbiera się do wyjścia, a jej Opiekun ponownie wspomina o mokrej kurtce (oczywiście bez słów: przecież Ci mówiłam).

Pani Hanna nadal jest zaniepokojona. Mimo mrozu uważa, że niepotrzebna jest jej kurtka, jest ciepło. Myśli, że na siłę jest trzymana w domu, chowają jej buty, zamykają drzwi na klucz, klucze są przed nią chowane. Koniecznie musi wracać do domu. W oddali słyszy sygnał karetki pogotowia. Jej niepokój wzrasta, zaczyna być agresywna. Opiekun ze spokojem i serdeczną ciekawością zadaje ważne pytanie: A co zamierzasz zrobić, jak już będziesz w domu? Pani Hanna zaczyna płakać i mówi, że musi nakarmić Burka. W tym momencie Opiekunowi łatwiej będzie ją uspokoić: Spokojnie, już wszystko jest załatwione. Twój sąsiad Pan Darek już u niego był i dał mu jedzenie / Na czas Twojego pobytu u mnie, Burek jest pod opieką Twojego sąsiada Pana Darka. Mówił, że świetnie się bawi w towarzystwie jego psa.

Pani Zuzanna reaguje agresją, żadne tłumaczenia nie pomagają. Każde słowo Opiekuna jest traktowane jak kłamstwo, jest oczerniany i wyzywany od najgorszych. Pani Zuzanna musi wyjść i nikt jej nie powstrzyma, jest pobudzona. Krzyczy i uderza w drzwi. Kiedy była młoda bardzo często spędzała czas poza domem, teraz ktoś ją więzi. Opiekun już wie, że koniecznie musi skontaktować się z neurologiem lub psychiatrą. Cały czas zachowuje spokój, próbuje odwrócić uwagę, jednak wie, że w tej sytuacji zmiana leków pomoże Pani Zuzannie.

Jak reagować?

1. Nie zaprzeczaj. W tej sytuacji powiedzenie całej prawdy nie będzie dobrym pomysłem. Osoba z demencją często wraca pamięcią do lat młodości, a nawet dzieciństwa. Może być przekonana, że żyje 40 lat wcześniej. Wszelkie wyjaśnienia i próby wyprowadzenia z błędu spowodują niepokój, a nawet agresję.

2. Nie zabraniaj. Opór z Twojej strony i nieugięta postawa mogą prowadzić do wybuchu złości.

3. Odwróć uwagę. To bardzo ważne, zwrócenie uwagi na inną czynność lub rzecz, może w dużym stopniu obniżyć kumulujące się uczucie bezsilności i strachu. Uważnie obserwuj Podopiecznego, czy odwrócenie uwagi rzeczywiście go uspokaja, czy jednak budzi frustrację.

Zanim wyjdziesz mogłabyś mi pomóc pozbierać fasolę? Jak otwierałam opakowanie, to wysypała mi się na blat w kuchni.

Jak myślisz, który szalik dzisiaj założyć? Jaki Ci się podoba, ten czy ten?

Zobacz, jakie piękne zdjęcia są w tym kalendarzu, pooglądamy razem?

Pomożesz mi poukładać rzeczy?

4. Nie unikaj tematu domu z dzieciństwa. Warto wykorzystać ten temat do miłych pogawędek przy kawie.

Wspomniałaś o domu, powiedz co najbardziej lubisz w nim robić?

5. Zaproponuj przełożenie wyjścia. To dobra metoda, jednak są osoby, które zapamiętają tę obietnicę. Jeśli nie zostanie spełniona będą się smucić, denerwować, a nawet oskarżać, że nie dotrzymaliśmy słowa.

A może zanim wyjdziemy wypijemy najpierw herbatkę?

Proponuję najpierw obrać ziemniaki, jak wrócimy to szybciej zrobimy obiad.

Robi się już ciemno, może przełożymy wyjście na jutro rano?

6. Pozwól wyjść, ale … . Takie wyjście Podopiecznego z pewnością nie będzie dla nas okazją do odpoczynku. Zanim pozwolimy wyjść z domu, musimy zastanowić się na jakim jest etapie choroby i na ile jest sprawny motorycznie. Dobrze jest mieć go cały czas „na oku”. Po jakimś czasie możemy „przypadkiem” podejść, serdecznie się przywitać i powiedzieć, że już czas na kawę / obiad / kolację lub zaproponować wspólny spacer.

W sytuacjach, kiedy nasz Podopieczny sam wychodzi z domu należy rozważyć poniższe rozwiązania:

  • wszyj w ubranie kartkę z kontaktem do opiekuna,
  • rozważ zakup zegarka z GPS – obecnie wiele jest takich rozwiązań na rynku. Zanim zdecydujesz się na jego zakup, zastanów się, czy Podopieczny będzie go nosił, czy nie zerwie go z ręki.
  • uprzedź sąsiadów i obsługę najbliższych sklepów jaka jest sytuacja. Zostaw kontakt do siebie.

7. Zaproponuj wspólne wyjście. Wykaż zainteresowanie domem Podopiecznego, zapytaj co zrobicie, jak już będziecie na miejscu.

Wyjść i co dalej? Przecież tego domu już nie ma … . Opiekunowie często wchodzą w świat osoby chorej. Czasami wspólnie z chorym wsiadają w autobus lub tramwaj i jadą na ostatni przystanek, potem wracają do domu – mają taki codzienny rytuał. Inni idą na krótki spacer do lasu, po osiedlu i wracają, a jeszcze inni zabierają na krótką przejażdżkę samochodem „do domu”, po krótkiej rundzie wracają do miejsca zamieszkania. Sam spacer może wiele zdziałać, przede wszystkim rozładować pobudzenie, trochę zmęczyć i poprawić nastrój.

8. Zapytaj co zamierza zrobić jak będzie już w domu. Najczęściej celem podróży wcale nie jest sam dom, a bardziej potrzeby jakie zawsze były w nim zaspokajane.

Osoba chora nie wie gdzie w obecnym miejscu zamieszkania znajdzie wodę do picia , ale doskonale wie, gdzie znajdzie ją w domu (tym sprzed 40 lat). Stąd może pojawić się tak silna chęć powrotu … po prostu po wodę, bo stoi tam w kuchni koło glinianego naczynia w pięknie zdobionym dzbanku.

A może słyszy hałasy nad sobą (remont u sąsiadów). W jej rodzinnym domu nikt nie mieszkał u góry, był tam strych więc skąd ten hałas? Co tam się dzieje? Czy ktoś chodzi po strychu? Musi koniecznie wyjść, bo w tym miejscu jest niebezpiecznie.

9. Konsultacja z neurologiem, psychiatrą – są sytuacje w których największą pomoc przyniesie specjalista. W szczególności w obszarze zastosowania odpowiednich leków.

Spróbuj wejść w świat Podopiecznego, potrzeba do tego szerokich pokładów empatii, zrozumienia i przede wszystkim cierpliwości. Ktoś w punkt podsumował umysł osoby z demencją, że jej pamięć można porównać do pamiętnika, którego najświeższe strony są bezpowrotnie wyrwane, pozostają tylko te z początku – wspomnienia z dzieciństwa.

Pamiętaj! Powyższe rozwiązania są zbiorem propozycji, a nie gotowych rozwiązań. Każdy jest inny. Wykorzystując powyższe pomysły należy pamiętać o uwzględnieniu charakteru osoby chorej i etapu choroby.